Informowaliśmy już wczoraj o przyjętym przez Radę Ministrów rozporządzeniu, w myśl którego w tym roku 14. emerytura wyniesie zaledwie 1780,96 zł brutto. To równowartość najniższej emerytury, a więc najniższa stawka świadczenia, na jaką zgodnie z ustawą mógł zdecydować się rząd. W ub. roku, kiedy decyzja ta należała do rządu Zjednoczonej Prawicy, emeryci dostali w ramach „czternastek” 2650 zł.

W odpowiedzi na decyzję rządu, list do premiera Donalda Tuska skierował Mateusz Morawiecki.

- „Z niedowierzaniem odbieram komunikaty medialne i treść rozporządzenia Pańskiego rządu, które wskazują na to, że zdecydował Pan o obniżeniu 14 emerytury o 870 zł. To decyzja całkowicie niezrozumiała i niedopuszczalna w obliczu obecnej sytuacji emerytów. Zwłaszcza tych o najniższych świadczeniach, do których adresowana jest czternastka

- napisał wiceprezes PiS.

Podkreślił, że decyzja ta „spotęguje trudności w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, które wielu z nich odczuwa już dziś w związku z wprowadzoną niedawno podwyżką VAT na żywność oraz planowanymi od lipca wysokimi podwyżkami cen energii”.

- „Uderzenie w najsłabszych i najbiedniejszych to nie tylko złamanie zasad uczciwości politycznej, ale zasad zwykłej ludzkie przyzwoitości”

- stwierdził były premier.

W związku z tym Mateusz Morawiecki zaapelował do Donalda Tuska o podniesienie wysokości 14. emerytury do poziomu sprzed roku.

- „Przed objęciem rządów obiecywał Pan, że nic do dane nie zostanie odebrane. Proszę dotrzymać słowa”

- przypomniał.