Były wicepremier gościł na antenie Polsat News, gdzie stwierdził, że sposób przejęcia przez nowy rząd mediów publicznych jest „jawnym załamanie prawa” i spowodował, iż „Polska jest dzisiaj krajem, w którym prawo przestało się liczyć”. Wyjaśnił, że zgodnie z prawem prezesem TVP pozostaje Mateusz Matyszkowicz, a odwołać można go jedyne poprzez decyzję Rady Mediów Narodowych.
- „Jeśli rząd, który kieruje krajem, podejmuje takie decyzje, z których wynika, że nie obowiązuje system prawny, zostaje odrzucona Konstytucja, przecież to w Konstytucji jest napisane, że ustawy Sejmu tworzą prawo, a nie uchwały. Tak, to jest zamach stanu, dokładnie tak to wygląda”
- stwierdził polityk PiS.
