Poseł odniósł się do ciągle nie wydanej przez stronę ukraińską zgody na ekshumację Polaków pomordowanych w czasie Rzezi Wołyńskiej. Przy tej okazji warto podkreślić, że władze Ukrainy nie przeprosiły oficjalnie Polski za mordy, a ograniczają się jedynie do zabiegów dyplomatycznych.
„Ukraińcy powinni tego dnia, a na to bardzo mocno czekałem, ogłosić zezwolenie na ekshumację polskich ofiar. Bo już pomijając aspekt polityczny, jest jeszcze aspekt ludzki. Czyli chodzi o to, żeby te osoby, które niewinnie zginęły, miały godne miejsce pochówku, były upamiętnione. I dla mnie, powiem szczerze, dla mnie to ten dzisiejszy dzień, był takim trochę testem czy władza ukraińska jest władzą cywilizowaną” - powiedział Paweł Kukiz, nie ukrywając rozgoryczenia postawą władz Ukrainy w odniesieniu do upamiętnienia ofiar Rzezi Wołyńskiej.
Kukiz podkreślił też, że Ukraińcy zbrodnie w Buczy nazywają się po imieniu. Jeśli chodzi natomiast o Wołyń i dokonane tam przez Ukraińców zbrodnie to Ukraina „podchodzi do tego milcząco”, podczas gdy skala ofiar jest wprost nie porównywalna, ponieważ na Wołyniu zginęło „ponad 100 tysięcy Polaków”.
- Oni muszą sami sobie wybaczyć, ale żeby sami sobie wybaczyli, muszą się sami przed sobą wyspowiadać, a oni robią wszystko, by z morderców uczynić gierojów, to wie pan, ja się z tym pogodzić nie mogę — stwierdził polityk.
W opinii Pawła Kukiza teraz właśnie jest właściwy czas dla Polski i to właśnie teraz nasz kraj i nasz rząd powinien domagać się od Ukrainy konkretnych gestów oraz realnego działania w kwestii rzezi wołyńskiej.
- Ja bym w kuluarach przekazał, że niekoniecznie musimy być życzliwie nastawieni w takiej sytuacji. Niekoniecznie musimy być życzliwie nastawieni do do tego do tych aspiracji ukraińskich w kwestii NATO, w kwestii Unii Europejskiej i tak dalej – wyjaśnił Kukiz komentując ewentualne bierne zachowania w tej sprawie strony ukraińskiej.
