17.11.2023, 13:30
Fot. screenshot - YouTube (Któż jak Bóg)
„To śmiertelna choroba”. Był uzależniony od hazardu… Wreszcie zawołał o pomoc do Boga
Był uzależniony od hazardu. "Gra zaprzątała wszystkie moje myśli, była obecna w snach, studiowałem, miałem bardzo dobrą pracę, a w kółko myślałem o tym, jak skombinować pieniądze na grę. Hazard, podobnie jak inne choroby uzależnieniowe, jest chorobą postępującą i śmiertelną. Doprowadził mnie do tego, że na pewnym etapie mojego życia siedziałem w kasynie tak długo, dopóki miałem za co grać. Jeśli kasyno było czynne dłużej niż dobę, siedziałem bez snu, marząc o tym, żeby przegrać, by z niego wyjść". Zawołał do Boga o pomoc.
Któż jak Bóg/YouTube.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
