Skupionej wokół Polski koalicji udało się przełamać opór Berlina i Komisji Europejskiej, ustalając pułap cen gazu w wysokości 180 euro za megawatogodzinę. Rezultat poniedziałkowego spotkania unijnych ministrów ds. energii skomentowała na antenie „Jedynki” Polskiego Radia minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

- „Mamy cenę 180 euro za megawatogodzinę. Wszystko dzięki bardzo silnej koalicji. To była koalicja Polski, Włoch, Grecji i Bułgarii. Od samego początku do końca, zebraliśmy porozumienie 15 państw i to porozumienie konsekwentnie postulowało ceny maksymalne wbrew Komisji [Europejskiej - przyp. red.], wbrew Niemcom, którzy zdecydowanie tego rozwiązania nie chcieli i Holandii i Węgrom i kilku innym państwom, które później zmieniły zdanie”

- powiedziała.

Minister Moskwa bardzo krytycznie odniosła się przy tym do samej procedury, zauważając ironicznie, że osiągnięcie porozumienia ws. limitu cen gazu trwało dłużej niż „przyjmowanie pakietu klimatycznego i wielu innych niekorzystnych dla Europy rozwiązań”. Ta procedura była w jej ocenie „skandaliczna”.

- „Jeżeli tak będziemy podejmować kolejne decyzje, to ta zima będzie dla Europy trudna. Warto jednak dodać, że nie dla Polski - my jesteśmy bezpieczni”

- podkreśliła.

Minister zapewniła, że Polska jest zabezpieczona pod względem dostępności gazu.