O konflikcie izraelsko-palestyńskim szef tureckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych mówił w czasie wizyty w Katarze. Polityk potępił sposób, w jaki Izrael odpowiedział na atak Hamasu i stwierdził, iż „Izrael musi zdać sobie sprawę, że nie może osiągnąć pokoju i bezpieczeństwa stosując przemoc”. Zaznaczył też, że „ewentualna operacja lądowa armii Izraela w Strefie Gazy oznaczałaby masakrę ludności cywilnej””.

- „Wzywamy wszystkie strony, zainteresowane strony na szczeblu regionalnym i międzynarodowym, aby wysłuchały głosu rozsądku”

- powiedział.

W ocenie Fidana, jeśli nie dojdzie do szybkiej reakcji, „nadejdą ciemniejsze dni”.

- „Jesteśmy w punkcie zwrotnym w historii. Albo osiągniemy trwały pokój, albo wybuchnie wojna światowa”

- przestrzegł.

To kolejny w ostatnim czasie ostry głos tureckiego polityka pod adresem Izraela.