Jak co miesiąc, grupa prowokatorów zakłócała dziś uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. Comiesięczne prowokacje stały się już standardem, jednak dziś kontrowersji było więcej. Policja uniemożliwiła przejazd posłowi Antoniemu Macierewiczowi.
- „To jest skutek tego, że obroniliśmy pomnik pana prezydenta Kaczyńskiego, tych których zamordowali Rosjanie. To jest efekt tego działania, przekazuję to panu i mediom. To coś skandalicznego, policjanci bronili tych zdrajców polskich, którzy upowszechniali atak na prezydenta Kaczyńskiego. To coś nieprawdopodobnego, to się nie zdarzało nigdy!”
- powiedział poseł dziennikarzom TV Republika.
- „Sądzę, że to prowokacja ze strony Donalda Tuska. Policja zupełnie bezprawnie blokuje posła. To nieprawdopodobne, działanie, które jest przestępstwem”
- dodał.
‼️ Policja zatrzymała @Macierewicz_A; Moment uchwyciła @RepublikaTV 🤡 Poseł PiS (oczywiście) prowadził pojazd. pic.twitter.com/F5yulef5zs
— Tomasz Janusz (@TomaszJanusz) December 10, 2024
Za pośrednictwem mediów społecznościowych do sprawy odniósł się rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji Jacek Dobrzyński.
- „Po zgłoszeniu od obywatela policjanci zatrzymali do kontroli byłego Ministra Obrony Narodowej. Poseł zasłonił się immunitetem, odmówił poddania się kontroli drogowej i badaniu trzeźwości. W związku z tym policjanci odstąpili od dalszych czynności i sporządzą właściwą dokumentację”
- napisał na X.com.
Po zgłoszeniu od obywatela policjanci zatrzymali do kontroli byłego Ministra Obrony Narodowej. Poseł zasłonił się immunitetem, odmówił poddania się kontroli drogowej i badaniu trzeźwości. W związku z tym policjanci odstąpili od dalszych czynności i sporządzą właściwą dokumentację
— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) December 10, 2024
Wcześniej Antoni Macierewicz próbował uniemożliwić złożenie obrzydliwego wieńca, obrażającego śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W obronie prowokatorów stanęli jednak funkcjonariusze policji.
