W życie weszło dziś rozporządzenie ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zmieniające regulamin urzędowania sądów powszechnych. Rozporządzenie zakłada, że wnioski o wyłączenie sędziego ze względu na sposób jego powołania nie będą mogły być rozpoznawane przez sędziów powołanych w tym samym trybie. Wczoraj resort sprawiedliwości opublikował też komunikat, w którym stwierdzono, że Krajowa Rada Sądownictwa „utraciła gwarancje niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej”, a „w konsekwencji status sędziów powołanych z udziałem tego organu stał się wadliwy”.
Do działań ministra Bodnara odnieśli się na konferencji prasowej w Sejmie politycy Suwerennej Polski.
- „Adam Bodnar dzieli polskich sędziów na lepszych i gorszych. Tych, którzy mogą orzekać oraz tych, którzy orzekać nie mogą. Jest to niespotykane naruszenie konstytucji nawet przez ten rząd bezprawia Donalda Tuska”
- podkreślił b. wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
Polityk stwierdził, że w polskim Sejmie „przestała obowiązywać Konstytucja”.
- „Nie uchwala się prawa, jeśli rząd prawo chce zmieniać, tylko rządzi się różnego rodzaju decyzjami i w tym przypadku mamy do czynienia z dekretem Bodnara”
- powiedział
- „W dekrecie Bodnara sędzia z czasów komunistycznych może bez problemu oceniać sędziego powołanego w ostatnich latach, ale sędzia powołany w ostatnich latach już nie jest sędzią prawdziwym, demokratycznym (...) bo sobie Adam Bodnar tak postanowił”
- wyjaśnił.
Zwrócił też uwagę, że wywieranie nacisków na sędziów poprzez komunikaty resortu sprawiedliwości „rodzi gigantyczny chaos i dualizm prawny”.
- „Każda sprawa w ten sposób może być w Polsce podważona”
- zauważył.
- „Jednocześnie Adam Bodnar podważa Polski porządek ustrojowy, z tego powodu, że wszystkie ustawy, dotyczące funkcjonowania chociażby Krajowej Rady Sądownictwa, są obowiązujące w polskim porządku prawnym, a on po prostu wskazuje sędziom, by je ignorowali i stosowali się do okólników, które nie mają wiążącej mocy prawnej w polskim porządku ustrojowym, które przepływają z różnych trybunałów, które nie mają kompetencji bo orzekać o polskim prawie”
- dodał.
Ocenił, że w ten sposób minister Bodnar prowadzi do anarchii w kraju.
