Wczoraj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że według danych ukraińskich dowódców wojskowych bez wątpienia nie była to rakieta ukraińska lub ich uderzenie. Stwierdził też, że Ukraina powinna mieć dostęp do miejsca wybuchu.

O tę wypowiedź został zapytany Joe Biden w trakcie powrotu ze szczytu G20 w Indonezji. Odpowiedź była krótka, amerykański prezydent odparł, że to nie jest dowód.