Jak czytamy, chodzi o wysyłanie na Ukrainę pocisków ATACMS, które mają zasięg aż 300 kilometrów. Pozwoliłoby to Ukrainie na uderzenie na Most Krymski czy flotę w Sewastopolu. Urzędnicy ukraińscy stwierdzili, że właśnie to byłoby celem wojsk.
W zasięgu pocisków znalazłyby się także rosyjskie miasta Woroneż, Smoleńsk, Briańsk, Kursk czy Rostów. Do tej pory USA nie chciały przekazać Ukrainie tych pocisków, ponieważ obawiały się eskalacji konfliktu w razie uderzenia w cele znajdujące się na terenie Rosji.
Teraz jednak zdaniem amerykańskiego dziennika taka decyzja jest rozważana i czeka na decyzję na wysokim szczeblu. Oznacza to, że transfer ATACMS może zostać zatwierdzony już niedługo. Do zmiany decyzji miał doprowadzić nieudany pucz Prigożyna.
