W marcu udało się osiągnąć porozumienie ws. wycieczek izraelskiej młodzieży do Polski. Wcześniej wycieczki zostały zawieszone z uwagi na sprzeciw polskich władz wobec ochraniania ich przez uzbrojonych agentów izraelskich służb. Zastrzeżenia polskiej strony budził też fakt, że wycieczki skupiały się wyłącznie na miejscach pamięci o niemieckich zbrodniach na ludności żydowskiej, uniemożliwiając gościom z Izraela poznanie Polski i polskiej kultury. Po wielomiesięcznych negocjacjach podpisano umowę, która przewiduje, że wycieczki zostaną poszerzone o punkty wykraczające poza kwestie związane z nauką o Holokauście. O bezpieczeństwo izraelskiej młodzieży troszczyć się będą natomiast polskie służby.

To bardzo nie spodobało się znanemu ze skandalicznych i nienawistnych wypowiedzi na temat Polski byłemu premierowi Izraela Jairowi Lapidowi, który stwierdził, że „niedopuszczalne jest, aby wycieczki młodzieży przyjeżdżające (do Polski - red.), by uczyć się o Holokauście narodu żydowskiego, uczyły się polskiej narracji”.

- „Polacy od lat wszelkimi sposobami próbowali ukrywać i zaprzeczać udziałowi wielu Polaków w eksterminacji (Żydów - red.) - obok Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy działali na rzecz ratowania Żydów”

- powiedział.

O postawę izraelskiego polityka był dziś w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News pytany minister Przemysław Czarnek. Szef resortu edukacji stwierdził, że Lapid jest kłamcą i „nie jest partnerem do rozmowy o relacjach polsko-izraelskich”.

- „Wie to zarówno strona izraelska, jak i strona polska. Nie waham się użyć takich słów pod adresem pana Lapida, bo nieraz wykazał się swoim antypolonizmem i to skrajnym”

- podkreślił.

Dziś minister Czarnek spotkał się z szefem resortu edukacji Izraela Jo'awem Kiszem, z którym rozmawiał m.in. na temat wycieczek izraelskiej młodzieży do Polski. Podkreślił, że jest „bardzo zadowolony” zarówno z dzisiejszego spotkania, jak i w ogóle z kontaktów na poziomie ambasady i ministerstwa edukacji.