W marcu 2021 roku prokuratura pierwszy raz wystąpiła o uchylenie immunitetu prof. Tomaszowi Grodzkiemu, ale Senat nie zgodził się na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. W środę prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że wkrótce skierowany zostanie drugi wniosek przygotowany przez Prokuraturę Regionalną w Szczecinie. Jak informowało wcześniej Radio Szczecin, chodzi o Fundację Pomocy Transplantologii, której prof. Grodzki jest jednym z założycieli. W ocenie śledczych była ona wykorzystywana do popełniania oszustw i korupcji na szkodę pacjentów.

- „Nie nastąpiła żadna refleksja, doktryna Neumanna obowiązuje w Senacie przez całą tą kadencję i będzie obowiązywała, dopóki marszałkiem Senatu jest Tomasz Grodzki i większość ma jego ekipa”

- mówił dziś w programie „#Jedziemy” na antenie TVP Info wicemarszałek Marek Pęk.

Polityk PiS stwierdził, że obecnie ta „zamieciona pod dywan” sprawa wybucha z jeszcze większą siłą.

- „Te zarzuty, o których się dowiadujemy z mediów, są daleko poważniejsze i bardziej bulwersujące niż te pierwotne. Tak naprawdę tę sprawę mogą rozwiązać tylko wybory. (…) W takiej sytuacji każdy normalny Polak miałby postawione zarzuty i niezależny sąd decydowałby o tym, czy one się potwierdzają. O tym ma decydować sąd a nie politycy Platformy Obywatelskiej”

- stwierdził.