Rozmowa miała miejsce 24 lutego, tuż po godzinie 16.
- „To jest naprawdę straszne, co robi Rosja. Są w kolejnych miastach, w centrach niektórych regionów. Na miejscu mają już czołgi i samoloty. Są w Kijowie. Walczymy w Kijowie, Emmanuel”
- relacjonował Wołodymyr Zełenski.
Macron pytał czy prawdą jest, że na Ukrainie działają rosyjskie siły specjalne i helikoptery, co potwierdził Zełenski. Przywódca Francji pytał też o ofiary cywilne. Zełenski zaznaczył, że nie zna ich liczby, ale są ich tysiące. Macron chciał się również upewnić, czy bezpieczny jest sam Zełenski.
- „Tak uważam”
- odpowiedział prezydent Ukrainy zaznaczając, że w Kijowie nikt nie może czuć się bezpiecznie.
Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosjanie operują w wielu miastach Ukrainy.
- „Walczymy wszędzie na naszym terytorium. Wojska są wszędzie. To jest niewyobrażalne. To nie jest to samo co w 2014 r. To dużo więcej”
- powiedział.
- „To jest wojna totalna”
- dodał.
Prezydent Ukrainy prosił, aby Emmanuel Macron, wspólnie z koalicją antywojenną, podjął się rozmów z Putinem. Zapewnił, że sam jest gotowy usiąść do stołu negocjacyjnego.
- „Jak tylko dostanę odpowiedź Rosji, zrobię to. Pozwól mi wrócić później do ciebie z informacjami, co możemy zrobić. Z pewnością bardzo niewiele zmieni się po stronie rosyjskiej, ale pozwól mi porozmawiać z moimi ludźmi”
- odpowiedział przywódca Francji.
