Pierwszy dzień spotkania Rady Europejskiej był poświęcony kwestiom związanym z kryzysem energetycznym. Trwające do późnej nocy rozmowy dotyczyły m.in. limitów cenowych na gaz, których wprowadzeniu sprzeciwiał się Berlin. Ostatecznie jednak udało się wypracować porozumienie. Premier Mateusz Morawiecki przekazał dziennikarzom, że w konkluzjach szczytu znalazł się cały zespół zagadnień związanych z polityką energetyczną, co jest „dużym sukcesem dla Polski”.
- „Zakończyliśmy dobrymi dla Polski konkluzjami - takimi, jakich się spodziewaliśmy, takimi o jakich mówiłem”
- podkreślił szef polskiego rządu.
- „To przede wszystkim ustalenie o maksymalnej cenie gazu realizowanej poprzez tzw. korytarz cenowy”
- wyjaśnił.
Uwzględniony został również postulat Polski dot. dobrowolności mechanizmu wspólnych zakupów gazu.
Dziś Rada Europejska zajmie się wojną na Ukrainie, w tym propozycjami nowych sankcji opracowanymi przez Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię. Chodzi m.in. o wprowadzenie zakazu współpracy z Rosją w dziedzinie energetyki jądrowej i importu rosyjskich diamentów. Premier Morawiecki w rozmowie z dziennikarzami wyraził nadzieję na realizację kolejnego pakietu sankcji i „bardzo mocne” potępienie Rosji.
- „Po tych atakach okazało się jeszcze bardziej niż wcześniej, że Rosja nie tylko nie dąży do pokoju żadną miarą, nie siada za stołem negocjacyjnym, ale po prostu chce sterroryzować Ukrainę, a tym samym chce sterroryzować Europę”
- powiedział.
