W obwodzie twerskim w Rosji rozbił się dziś odrzutowiec Embraer ERG 135 należący do Jewgienija Prigożyna. Federalna Agencja Transportu Lotniczego potwierdziła, że nazwisko szefa Grupy Wagnera znajduje się na liście pasażerów. Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych podało natomiast, że na pokładzie znajdowało się 10 osób i wszyscy zginęli.
Informacje te komentował w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info minister spraw zagranicznych prof. Zbigniew Rau.
- „Wszyscy ci, których Putin uznaje za zagrożenie dla swojej władzy, nie umierają w sposób naturalny. Wystarczy wymienić Politkowska, Niemcowa, Litwinienkę. Mamy do czynienia z tym samym doświadczeniem”
- powiedział polityk podkreślając, że informacje o domniemanej śmierci Prigożyna również nie są zaskoczeniem.
Co stanie się z Grupą Wagnera, jeśli informacje te się potwierdzą?
- „Najprawdopodobniej politycznie i wojskowo dojdzie do dekompozycji Grupy Wagnera. Trudno wyrokować czy zostanie integralną częścią sił zbrojnych”
- ocenił szef MSZ.
- „Część być może dołączy do innych podobnych - nie waham się tego użyć - rosyjskich NGO-sów, a część politycznie bliskich byłemu szefowi może podzielić jego los”
- dodał.
