W Brukseli trwa drugi dzień posiedzenia Rady Europejskiej, na którym Polskę reprezentuje premier Donald Tusk. Szef rządu spotka się rano z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Minister sprawiedliwości prof. Adam Bodnar oświadczył na antenie TVN24, że można spodziewać się dziś ważnych informacji na temat wypłaty należnych Polsce środków z unijnego Funduszu Odbudowy.
Goszcząc na antenie Polskiego Radia 24, poseł PiS Radosław Fogiel był pytany, dlaczego PiS nie sięgnęło po środki, które okazują się teraz być „na wyciągnięcie ręki”.
- „Jeżeli rzeczywiście miałoby się okazać, że będzie tam ogłoszone, że Polska dostaje pieniądze z KPO, z jednej strony to dobrze, bo pieniądze się Polsce należą od dawna, ale z drugiej strony, to będzie już koronny dowód na to, że żadna praworządność, żadne warunki, żadne kamienie milowe, jakkolwiek by ktokolwiek tego nie nazywał, nie miały znaczenia, że to była tylko czysto polityczna gra na osłabienie rządu PiS, na ułatwienie Platformie Obywatelskiej i Donaldowi Tuskowi dojścia do władzy”
- powiedział polityk.
Przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość alarmowało w tej sprawie od początku.
- „Jeżeli okaże się, że polscy przedsiębiorcy, polscy obywatele, polski rozwój, który mógłby się przyspieszyć dzięki tym środkom, były brane na zakładnika przez brukselskich kolegów Donalda Tuska tylko po to, żeby pomóc mu wygrać wybory, to będziemy o tym głośno mówić, bo należy wskazywać tego typu nieprawidłowości”
- zapewnił.
