W wywiadzie dla portalu glavcom.ua szef ukraińskiego IPN odniósł się do niedawnej wypowiedzi rzecznika polskiego MSZ Łukasza Jasiny, który wskazywał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powinien przeprosić za ukraińskie zbrodnie na polskiej ludności. Drobowycz postawił Polsce ultimatum stwierdzając, że nie może być mowy o ekshumacjach polskich ofiar rzezi wołyńskiego, dopóki polskie władze nie odnowią pomnika UPA w Monastyrze.

- „Do tego czasu nie można wyrazić zgody na nowe wykopaliska i ekshumacje Polaków pochowanych na Ukrainie, bo ukraińskie groby w Polsce są nadal zagrożone. Od 2019 roku kilkakrotnie wycofywaliśmy się z tej decyzji, aby wyjść z impasu, ale nie przyniosło to rezultatu. Dlatego nalegamy na parytet we wzajemnych stosunkach”

- oświadczył.

Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych poseł Bartłomiej Wróblewski.

- „Brak zgody na ekshumację ofiar ludobójstwa na Wołyniu jest barbarzyństwem. I trzeba o tym mówić wprost. To tak jakby zakazać badań i upamiętnienia ofiar w Katyniu czy Dachau. Nie możemy się na to godzić!”

- podkreślił parlamentarzysta.