Z kolei prezydent Joe Biden stwierdził też, że obecnie zarówno sam Putin jak i Rosja są w niewiarygodnie trudnym położeniu".
To "desperacka taktyka" rosyjskiego prezydenta – podkreślił Patel.
Warto przypomnieć, że niedawno władze Kremla urządziły pokazówkę dla własnego społeczeństwa mającą na celu przedłużenie władzy Putina oraz zbrodniarzy wojennych, którzy razem nadal wydają rozkazy niszczenia infrastruktury cywilnej na Ukrainie i zabijanie cywilów, widząc że dobrze zmotywowanej i lepiej wyszkolonej ukraińskiej armii nie są już w stanie pokonać. Putin zaprosił do Moskwy czterech mianowanych przez siebie zarządców okupowanych terenów i ogłosił je częścią Rosji, czego całkowicie nie uznała społeczność międzynarodowa. Ukraina nadal kontynuuje wyzwalanie swoich ziem.
- Gospodarz Kremla wprowadził w środę stan wojenny w okupowanych obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim Ukrainy; wydał też dekret przewidujący ograniczenia wjazdu i wyjazdu z sześciu rosyjskich regionów graniczących z Ukrainą.
Stan wojenny będzie obowiązywał na obszarach, które 30 września zostały nielegalnie uznane przez Kreml za część terytorium Rosji – czytamy na portalu Telewizji Republika.
Putin zawarł także w tym dekrecie możliwości utworzenie na zajętych ukraińskich terytoriach oddziałów rosyjskiej obrony terytorialnej.
Wprowadzone przez Rosję restrykcje dotyczą obwodów: biełgorodzkiego, briańskiego, kurskiego, woroneskiego, rostowskiego oraz Kraju Krasnodarskiego na okupowanym od 2014 roku Krymie.
