W czwartek odbyła się w Sejmie debata na temat czterech projektów liberalizujących prawo aborcyjne. Głos w dyskusji zabrała minister ds. równości Katarzyna Kotula, która zabrała ze sobą tabletki poronne.
- „Instrukcja jak przerwać ciążę zostanie za chwilę umieszczona na moim Facebooku, Instagramie i Twitterze. Po to, abyście - do czasu kiedy nie zmienimy tego barbarzyńskiego prawa - wiedziały, jak można tę ciążę przerwać bezpiecznie”
- powiedziała, prezentując preparat.
W reakcji na jej wystąpienie, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa skierowali posłowie Konfederacji oraz Suwerennej Polski. W programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News o sprawę pytany był poseł PSL Marek Sawicki.
- „Tego typu instruktaże ze strony pani minister są naruszeniem prawa. Pani minister Kotula złamała i konstytucję, i kilka innych ustaw, m.in. ustawę o lekach, bo póki co aborcja w Polsce legalna nie jest. Jeszcze żeśmy tego prawa nie uchwalili”
- podkreślił marszałek senior.
Zwrócił uwagę, że reakcja prokuratury w tej sprawie będzie pewnym testem jej niezależności.
- „Uważam, że to złamanie prawa. To będzie dowód na to, czy rzeczywiście mamy niezależną prokuraturę pod rządami pana ministra Bodnara”
- powiedział.
