Wniosek o uchylenie immunitetów europosłom Beacie Kempie, Patrykowi Jakiemu, Beacie Mazurek i Tomaszowi Porębie skierował polski sąd, który zajął się aktem oskarżenia złożonym przez lewicowego aktywistę Rafała Gawła. Założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który po skazaniu za oszustwa finansowe zbiegł z Polski uznał, że europosłowie „nawoływali do nienawiści” poprzez polubienie w mediach społecznościowych spotu PiS z 2018 roku, w którym rządzący przestrzegali przed polityką migracyjną proponowaną przez Platformę Obywatelską. Przygotowujący projekt decyzji komisji prawnej PE ws. immunitetu Beaty Kempy francuski europoseł prof. Gilles Lebreton stwierdził, że „postępowanie sądowe wszczęto z zamiarem zaszkodzenia działalności politycznej posłanki, a w szczególności jej działalności jako posłanki do Parlamentu Europejskiego” i rekomendował odrzucenie wniosku. Komisja jednak odrzuciła nie wniosek, a analizę cenionego prawnika. W czwartek PE zdecydował o uchyleniu czterem reprezentantom Prawa i Sprawiedliwości immunitetów.

Do sprawy odniósł się za pośrednictwem platformy X Viktor Orban.

- „Biurokratyczny atak terrorystyczny na wolność słowa: Parlament Europejski uchylił immunitet czterech eurodeputowanych PiS za wypowiadanie się przeciwko nielegalnej migracji”

- napisał premier Węgier.

- „Początek końca… Dzień dobry, Europo!”

- dodał.