„Gdyby trafili do Polski, na Słowację, czy na Litwę, ich głównym celem byłaby ucieczka do państw, gdzie żyją miliony ich pobratymców. W ich rozumieniu, a także zgodnie z intencją Brukseli, zarówno Polska jak i inne kraje regionu stałyby się czymś w rodzaju europejskiej Syberii – niechcianym miejscem zsyłki niechcianych przybyszów” – napisał Terlecki w swym tekście opublikowanym przez „Dziennik Polski”.
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS stwierdził, iż „w Brukseli i w Berlinie marzą” o zwycięstwie w nadchodzących wyborach parlamentarnych w Polsce „obecnej opozycji, bo wtedy będzie można szybko wrócić do pomysłu odsyłania imigrantów do Polski”.
Zdaniem Ryszarda Terleckiego „referendum, w którym Polacy wypowiedzieliby swoje zdanie na ten temat może nieco otrzeźwić zapędy zwolenników relokacji w Europie Zachodniej i w Polsce”.
„Platforma już raz, za swoich rządów, gotowa była przyjmować imigrantów, których chciano pozbyć się na Zachodzie. Dziś za otwarciem granic opowiada się wielu polityków opozycji i ich sukces wyborczy, na szczęście mało prawdopodobny, będzie oznaczał zaprzepaszczenie troski o bezpieczeństwo, którą kierował się rząd przez ostatnie osiem lat” – skonkludował poseł PiS.
