Według Wrońskiego, areszt trzech żołnierzy, którzy dwa miesiące temu odpierali szturm migrantów, jest bezpośrednio związany z tragiczną śmiercią 21-letniego Mateusza Sitka. Generał określił to mianem "skandalicznego" i ocenił, że tłumaczenia polityków w tej sprawie to "totalne bzdury".

"Ten chaos należy pilnie zakończyć" - podkreślił generał Wroński w rozmowie dla TV Republika. Wskazywał, że sytuacja na granicy bulwersuje całe wojsko, które jest "sto procent rozdyskutowane" z powodu tej sytuacji.

Zdaniem Wrońskiego, problem leży w niedostatecznie dopracowanych przepisach dotyczących użycia broni przez żołnierzy na granicy. Podkreślił, że żołnierze muszą bronić siebie w sytuacji, gdy są atakowani nawet przez pięćdziesiąt osób. Ich reakcja, choć może wydawać się "ponad miarę", jest absolutnie zgodna z oczekiwaniami polskiego społeczeństwa.

Generał skrytykował także decyzję rządu Donalda Tuska, który powołał specjalny zespół śledczy do ścigania żołnierzy za odpieranie agresji migrantów. Określił to jako "nieprawdopodobne i niesamowicie złe zjawisko, które nie miało się prawa wydarzyć".

Słowa generała Wrońskiego stanowią mocny głos w obronie żołnierzy narażających życie na granicy. Wskazuje on na potrzebę pilnego uporządkowania chaotycznej sytuacji prawnej, w której funkcjonują polscy mundurowi odpierający ataki nielegalnych imigrantów. Tylko pilne uporządkowanie tych sprawa może zapobiec kolejnym tragicznym wydarzeniom.