Zachodnie media nierzadko zarzucały Polsce rasizm, widząc jego źródło w prawicowym rządzie. W rzeczywistości to właśnie w Europie Zachodniej - w przeciwieństwie do Polski - problem rasizmu jest naprawdę realny. Potwierdziły to badania Agencji Praw Podstawowych UE (FRA), o których pisaliśmy już TUTAJ. Okazuje się, że spośród 13 badanych państw członkowskich to w Polsce najbezpieczniej czują się osoby czarnoskóre. Tylko 20 proc. z nich zadeklarowało, że w ciągu ostatnich pięciu lat doświadczyło jakiejś formy dyskryminacji z uwagi na swój kolor skóry. W Niemczech odsetek ten wyniósł 76 proc., co oznacza, że duża większość żyjących w tym kraju osób czarnoskórych spotyka się z dyskryminacją. Unijna średnia to 45 proc.
Wyniki poruszyły niemieckich dziennikarzy. Wcześniej nie zdawali sobie sprawy z problemu?
- „SZ (Sueddeutsche Zeitung - przyp. red.): Czarni w Niemczech częściej niż gdzie indziej doświadczają rasizmu. I, co zaskakujące, dochodzenie przeprowadziła agencja UE, a nie niemiecka organizacja lub organ. Ponieważ: Przecież w Niemczech nie ma rasizmu”
- napisała na X.com niemiecko-irańska dziennikarka i lekarz Gilda Sahebi.
Publikujący na łamach „Der Spiegel” i „Focus” Jan Fleischhauer przyznaje natomiast, że przeprosiny należą się rządowi Prawa i Sprawiedliwości.
- „Kto by pomyślał: Polska jest najbardziej wolnym od rasizmu krajem w Europie. Myślę, że wszyscy powinniśmy przeprosić PIS i prawicowy rząd w Warszawie.”
- stwierdził dziennikarz.
Wer hätte das gedacht: Polen ist das rassismusfreieste Land Europas. Ich glaube, wir müssen uns alle bei der PIS und der rechten Regierung in Warschau entschuldigen. https://t.co/41KwIY7uw7
— Jan Fleischhauer (@janfleischhauer) October 26, 2023
