Do mediów trafiło nagranie „bożonarodzeniowego” przedstawienia zaprezentowanego w jednej ze szkół w Gdańsku. Na nagranie uwagę zwrócił portal wPolityce.pl. W Jezusa wcielił się rozebrany do pasa uczeń, którego wożono w taczce. Trzej królowie przynieśli mu w darze laptopa, myszkę i klawiaturę. Na koniec z darem przyszła jeszcze jedna osoba. Jeden z uczniów wcielił się w postać lidera rządzącej w Polsce formacji politycznej i wręczył „Jezusowi” bon na 500+.
- „Masz tu ten dar, który całą gospodarkę rozwali i ludem prostym pomoże sterować”
- słyszymy na nagraniu.
Nie jest jasne, na ile „jasełka” były inicjatywą uczniów, a na ile nauczycieli. Oczywistym jest jednak, że nauczyciele przynajmniej powinni zapoznać się wcześniej ze scenariuszem prezentowanego w szkole spektaklu.
- „Rozumiem, że przestają wierzyć w Chrystusa. Rozumiem, gdy koncentrują się na choince, reniferku i śniegu. Nie rozumiem, jak można szydzić z wiary w Jezusa. Jak nauczyciele mogą pozwolić na taki niedojrzały spektakl”. Co będzie następne? Agresja wobec prawdziwych katolików?”
- komentuje w mediach społecznościowych ks. Daniel Wachowiak.
Głos zabrał również szef klubu radnych PiS w Gdańsku Kazimierz Koralewski.
- „W Gdańsku tzw. performance sponsoruje się od lat. Tu widać wolność słowa taką, która ich śmieszy i cieszy, mimo, że nas ranią szyderstwem z religijnego przekazu. Całkowity brak tolerancji dla katolickich chrześcijan. Oto owoce miasta równości – prześladowanie”
- podkreślił.
Skierowanie skargi do kuratorium zapowiedziała z kolei Młodzież Wszechpolska.
- „Imigranci i ruchy LGBT zasługują oczywiście na tolerancję, a dla katoli zostaje: upośledzony Jezus w taczce, Maryja w kolorowych włosach, beczunia z 500+ na jasełkach”
- komentuje Rafał Buca, prezes pomorskiej Młodzieży Wszechpolskiej.
