Rolnicy coraz wyraźniej demonstrują swoje niezadowolenie z działań wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka, który zdobył mandat posła kreując się na obrońcę polskiej wsi. Do niedawna Kołodziejczak sam organizował protesty rolników. Kiedy teraz odwiedza je jako wiceszef resortu rolnictwa spotykają go kolejne nieprzyjemności. Na jednym z protestów rolnicy spalili mającą przedstawiać Kołodziejczaka kukłę owiniętą flagą Unii Europejskiej.

- „Panie ministrze, ja tylko jedno pytanie: kiedy pan przyjedzie z konkretną odpowiedzią: załatwiłem to, to i to? A nie tylko lanie wody! Konkrety!”

- pyta Kołodziejczaka na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu jeden z protestujących rolników.

- „Chłopak mówi dwa miesiące mało, za chwilę pan powie dwa lata mało

- dodaje.

Dalej rolnicy bardzo wyraźnie pokazali, co uważają o pracy Kołodziejczaka.

- „Panie Ministrze. Twoi ludzie cię tu wsadzili. To, co dla nas dzisiaj zrobiłeś, obiecałeś. Twoje słowa są tyle dla nas warte”

- powiedział jeden z protestujących, wrzucając kukłę przedstawiającą wiceministra do rozpalonego koksownika.

- „Tyle! Dziękujemy za dzisiejszy dzień! Co innego rano mówiłeś!”

- dodał.

Wówczas wiceminister próbował zaprzeczyć.

- „Nie, ja mówię ciągle to samo. Ale ja nie będę się kłócił”

- przekonywał.

- „Ciągle to samo mówisz – i kłamiesz”

- odpowiedział jeden z rolników.