O zdarzeniu poinformował dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. Maciej Klisz, który podkreślił, że kontaktował się w tej sprawie z szefem MON i szefem Sztabu Generalnego.
- „Obiekt zaniknął po około 25 km na terytorium Polski. Ze względu na warunki atmosferyczne nie byłem w stanie wydać komendy do jego zwalczania, ze względu na brak spełnienia procedur, czyli tzw. wizualnego potwierdzenia zniszczenia obiektu. Obiekt zaniknął z systemów radiolokacyjnych. Obiekt nie został potwierdzony ani przez samoloty sojusznicze, ani polskie, jak również obiekt nie został potwierdzony przez śmigłowce wizualnie”
- powiedział.
Wojsko prowadzi poszukiwania tajemniczego obiektu na terenie gminy Tyszowce pod Tomaszowem Lubelskim, ale nie jest wykluczone, że wyleciał on z polskiego terytorium.
