Francuscy dziennikarze twierdzą, że prawniczka „Giulia” oskarżyła swojego przełożonego w TSUE, słoweńskiego sędziego o „gwałt”, „napaść i pobicie” oraz „molestowanie psychiczne i seksualne”, do czego miało dochodzić od 2014 do 2017 roku. W 2019 roku kobieta miała chcieć nagłośnić sprawę, ale TSUE na to nie pozwolił.

- „Trybunał wyciszył sprawę i zdołał dyskretnie pozbyć się nie tylko zamieszanego w nią sędziego, ale także jego ofiary”

- twierdzi „Libération”.

- „W tej konkretnej sprawie TSUE pokazał, że narusza zasady, które narzuca innym”

- dodaje.

Jeden z rozmówców dziennika, były członek Trybunału twierdzi, że „istniała celowa strategia ze strony Trybunały, aby zatuszować sprawę i nie udzielić żadnej pomocy ofierze”.