Chodzi o sprawę muzułmanki, która ubiegała się o przyjęcie na staż w belgijskiej gminie Ans. Oświadczyła jednak, że nie może zastosować się do przepisu regulaminu, wedle którego musiałaby zdjąć islamską chustę. Jej wniosek został odrzucony. Później złożyła kolejny, tym razem deklarując, że będzie nosić inne nakrycie głowy. Drugi wniosek urząd jednak również odrzucił. Wówczas kobieta zgłosiła sprawę niezależnemu organowi publicznemu ds. zwalczania przejawów dyskryminacji w Belgii i wniosła powództwo do sądu pracy w Brukseli. Przekonywała, że odmówiono jej przyjęcia na staż przez przekonania religijne.

Teraz swoją opinię wydał rzecznik generalny TSUE Anthony Michael Collins, w ocenie którego regulamin zakazujący pracownikom noszenia widocznych symboli religijnych, ustanowiony w celu zorganizowania całkowicie neutralnego środowiska administracyjnego, nie jest dyskryminacją.

Opinia ta jest wstępem do wyroku. Sędziowie mogą się z nią zgodzić, ale mogą też wydać inny wyrok.