Według informacji przekazanych przez Pawła Wronińskiego, rzecznika MSZ, Szatkowski zakończył niedawno swoją misję jako ambasador RP przy NATO. Prezydent Andrzej Duda wcześniej nie zgodził się na zmianę na tym stanowisku, uznając to za naruszenie dotychczasowych procedur.

Tymczasem "Gazeta Wyborcza" w artykule autorstwa Wojciecha Czuchnowskiego przedstawiła sensacyjne twierdzenia, jakoby Szatkowski, "związany z Antonim Macierewiczem", przed objęciem misji nie zdał pomyślnie badania na wariografie. Miał również próbować oszukać ten test.

Po weryfikacji tych doniesień przez portal Onet okazuje się, że informacje "GW" są nieprawdziwe. Szatkowski w 2018 roku, jeszcze jako wiceminister obrony, poddał się dobrowolnie badaniu na wariografie przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Generał Maciej Materka, były szef SKW, potwierdził, że badanie wykluczyło jakiekolwiek powiązania Szatkowskiego z obcymi służbami.

Oburzony Tomasz Szatkowski zapowiedział, że podejmie zdecydowane kroki prawne. Najpierw złoży zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy służb specjalnych, którzy mogli dopuścić się wycieku informacji na jego temat. Ponadto szykuje pozew przeciwko "Gazecie Wyborczej" za zniesławienie sugerujące, że próbował oszukać wariograf, co mogłoby oznaczać, że był szpiegiem obcego państwa.

To kolejny przykład, jak "Gazeta Wyborcza" publikuje sensacyjne, ale nieprawdziwe informacje, szkodzące reputacji osób publicznych. Szatkowski zamierza bronić swojego dobrego imienia, nie godząc się na manipulacje i nierzetelność dziennikarską.