„Wyraźnie zdenerwowany podpułkownik Sienkiewicz wygłosił dziś groteskowe oświadczenie negując prawne znaczenie Sądów Rejestrowych, po czym szybko uciekł przed dziennikarzami. Dobrze, że nie pogubił w biegu żadnego foliowego woreczka” – napisała w mediach społecznościowych była szefowa polskiego rządu.
„Dobrze, że nie pogubił w biegu żadnego foliowego woreczka” - dodała ironicznie eurodeputowana PiS.
Zdaniem Beaty Szydło „panika podpułkownika Sienkiewicza jest uzasadniona”.
„Na naszych oczach upada jego rzekomo misterny plan zagarnięcia przez reżim Tuska mediów publicznych, którym początkowo zachwycali się co bardziej bezmyślni dziennikarze. Oby dla tych dziennikarzy to, co teraz obserwują, było powodem do refleksji” – stwierdziła była prezes rady ministrów.
„Poszukiwanie przez Bodnara „podstawy prawnej” nie przynosi efektów i skok „silnych ludzi” okazuje się być dokładnie tym, na co wyglądał od samego początku - czyli bezprawną akcją, której efektem jest wygenerowanie potężnych strat finansowych” - podkreśliła Szydło.
Jak skonkludowała była szefowa polskiego rządu - „winni tego bezprawia muszą odpowiedzieć za swoje czyny - i odpowiedzą”.
