„Nowym abortorium dla Gizeli Jagielskiej będzie szpital w Lubaniu na Dolnym Śląsku. Oficjalnie Gizela zostaje skierowana do zabiegów ginekologicznych i odbierania porodów” – napisał w mediach społecznościowych członek zarządu Fundacji Życie i Rodzina Krzysztof Kasprzak.

Kasprzak przestrzega, że prezes szpitala Anna Płotnicka-Mieloch „chce dać aborterce nadzór nad całym blokiem porodowym”.

„Ludzie w Lubaniu i regionie są przerażeni - dzwonią, piszą, proszą o pomoc! Niestety Płotnicka-Mieloch za nic ma opinie mieszkanców Lubania i okolic, a przede wszystkim uważa, że życie zaczyna się po porodzie, więc woli mieć u siebie Gizelę - bo mają takie podobne poglądy!” – alarmuje aktywista pro-life.

W przeszłości pochodząca z dolnośląskiego Jawora Anna Płotnicka-Mieloch była dyrektorką Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Już wtedy, jak informują media, chciała ona zatrudnić w legnickiej placówce aborcjonistkę Gizelę Jagielską.

Prywatnie Płotnicka-Mieloch ma być znajomą byłej marszałek Sejmu z ramienia PiS Elżbiety Witek.

„W Legnicy Anna Płotnicka-Mieloch miała łatkę "pisówy", bo stanowisko dyrektorki Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego objęła po Krystynie Barcik w czasie, kiedy na Dolnym Śląsku karty rozdawała koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Ta opinia umocniła się, gdy w mediach pojawiły się informacje o mężu pisowskiej marszałek Sejmu Elżbiety Witek, który pomimo stanu wegetatywnego był przez prawie trzy lata ogromnym kosztem hospitalizowany na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Obie panie znały się, bo pochodzą z tego samego Jawora. Gdy PiS stracił władzę w sejmiku, odwołanie Anny Płotnickiej-Mieloch było jednym z pierwszych kadrowych posunięć koalicji Koalicji Obywatelskiej z Polskim Stronnictwem Ludowym i Bezpartyjnymi Samorządowcami” – podaje portal Tu Legnica.