Po wrześniowych pseudoreferendach Rosja ogłosiła nielegalną aneksję części ukraińskich terytoriów, w tym okupowanego Chersonia. Wobec posuwającej się ofensywy ukraińskiej armii i niemożności zaopatrzenia wojsk, w środę minister obrony Rosji Siergiej Szojgu rozkazał jednak stacjonującym w Chersoniu jednostkom wycofanie się z miasta. W piątek do Chersonia wkroczyła ukraińska armia. Sprawę postanowił skomentować poseł Bartłomiej Sienkiewicz, którego zdaniem sposób, w jaki Ukraińcy wyzwolili Chersoń może być wstępem do zawieszenia broni.

- „Wszystko wskazuje na to, że ZSU powstrzymywały się od zajęcia Chersonia póki Rosja nie ewakułowała swoich żołnierzy z kotła. Czyżby to początek niepewnego ale jednak - porozumienia o rozgraniczeniu? W opytymistycznej wersji byłby to wstęp do zawieszenia broni”

- napisał parlamentarzysta (pisownia oryginalna).

Na wpis polityka Platformy Obywatelskiej zareagował minister Jakub Kumoch.

- „Poniższa wypowiedź jest sprzeczna ze stanowiskiem Rzeczypospolitej Polskiej. Polska domaga się wycofania sił rosyjskich z Ukrainy i - podobnie jak Ukraina - sprzeciwia się zmianom granicznym. Agresor nie może otrzymywać nagrody za agresję. Grozi to fundamentom pokoju w Europie”

- podkreślił szef Biura Polityki Międzynarodowej.