Zgodnie z polskim prawem, aborcja jest dopuszczalna w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia matki oraz w przypadku ciąży będącej następstwem przestępstwa. Tymczasem w pobliżu polskiego Sejmu proaborcyjni aktywiści zaplanowali na jutro otwarcie przychodni aborcyjnej, gdzie mają udzielać pomocy w aborcji i rozdawać tabletki poronne.

- „Najważniejsze decyzje zapadają na Wiejskiej? Będziemy tam robić aborcje, bo każda decyzja o przerwaniu ciąży jest ważna! Będziemy tam, bo to my - społeczeństwo jest motorem zmiany politycznej. Czas na najwyższy, żeby politycy i polityczki zaczęli nadążać za rzeczywistością, również tą aborcyjną. To czego nie chcą nam dać, bierzemy sobie same”

- chwalą się działacze.

 

 

W reakcji na te zapowiedzi, CitizenGo przygotowała petycję do Prokuratury Krajowej, domagając się podjęcia czynności procesowych, zwracając uwagę, że „organizatorzy placówki AboTak w sposób otwarty deklarują zamiar prowadzenia działalności polegającej na udzielaniu pomocy w przeprowadzaniu aborcji, w tym poprzez wykonywanie zabiegów na miejscu oraz dystrybucję środków farmakologicznych mających na celu przerwanie ciąży”.

- „Jedna z organizatorek, Justyna Wydrzyńska, została już skazana za pomoc w aborcji. Nic sobie z tego nie zrobiła, skoro otwiera teraz własną klinikę aborcyjną w Warszawie! Czują się całkowicie bezkarna. To jasny sygnał: jeśli nie zatrzymamy AboTak teraz, powstanie sieć nielegalnych placówek, w których masowo będą zabijane nienarodzone dzieci”

- alarmuje organizacja.