Debata jest pokłosiem ogromnej afery korupcyjnej w Parlamencie Europejskim. Opowiedziało się za nią 385 z 389 głosujących eurodeputowanych. Dlaczego debaty nie poparło trzech posłów z polskiej opozycji?
- „Tak wyglądają panele do głosowania w Parlamencie Europejskim. Czy możliwe, że troje Europosłów z Polski (Pani Kopacz, Pan Halicki i Pan Hetman) pomylili dziś przyciski wstrzymując się od głosu za debatą o największym skandalu korupcyjnym w historii Europarlamentu? Przypadek?”
- pyta w mediach społecznościowych europoseł PiS Bogdan Rzońca.
Tak wyglądają panele do głosowania w Parlamencie Europejskim. Czy możliwe, że troje Europosłów z Polski ( Pani Kopacz, Pan Halicki i Pan Hetman ) pomylili dziś przyciski wstrzymując się od głosu za debatą o największym skandalu korupcyjnym w historii Europarlamentu? Przypadek? pic.twitter.com/o8wIOuOcT5
— Bogdan Rzońca (@Bogdan_Rzonca) January 16, 2023
Europoseł Andrzej Halicki zapewnia, że popiera przeprowadzenie debaty.
- „Wbrew doniesieniom posła Tarczyńskiego nie mam najmniejszych wątpliwości, co do konieczności debaty, a także powołania komisji śledczej w sprawie walki z korupcją. Proszę sprawdzić moją wypowiedź dla PAP. To głosowanie w protokole sprostowałem”
- tłumaczy się polityk w mediach społecznościowych.
Wbrew doniesieniom posła Tarczyńskiego nie mam najmniejszych wątpliwości, co do konieczności debaty, a także powołania komisji śledczej w sprawie walki z korupcją. Proszę sprawdzić moją wypowiedź dla PAP. To głosowanie w protokole sprostowałem.
— Andrzej Halicki MEP (@AndrzejHalicki) January 16, 2023
Debatę ws. korupcji w Parlamencie Europejskim zaplanowano na jutro.
