Debata jest pokłosiem ogromnej afery korupcyjnej w Parlamencie Europejskim. Opowiedziało się za nią 385 z 389 głosujących eurodeputowanych. Dlaczego debaty nie poparło trzech posłów z polskiej opozycji?

- „Tak wyglądają panele do głosowania w Parlamencie Europejskim. Czy możliwe, że troje Europosłów z Polski (Pani Kopacz, Pan Halicki i Pan Hetman) pomylili dziś przyciski wstrzymując się od głosu za debatą o największym skandalu korupcyjnym w historii Europarlamentu? Przypadek?”

- pyta w mediach społecznościowych europoseł PiS Bogdan Rzońca.

Europoseł Andrzej Halicki zapewnia, że popiera przeprowadzenie debaty.

- „Wbrew doniesieniom posła Tarczyńskiego nie mam najmniejszych wątpliwości, co do konieczności debaty, a także powołania komisji śledczej w sprawie walki z korupcją. Proszę sprawdzić moją wypowiedź dla PAP. To głosowanie w protokole sprostowałem”

- tłumaczy się polityk w mediach społecznościowych.

Debatę ws. korupcji w Parlamencie Europejskim zaplanowano na jutro.