Prof. Szeremietiew w swym wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych diagnozuje, że Putin przez lata uzależniając Europę od dostaw rosyjskiego gazu, chciał jej związać ręce, licząc na to, że w wyniku tego państwa zachodnie nie zdecydują się na udzielenie pomocy Ukrainie, gdy ta zostanie zaatakowana przez wojska rosyjskie.
Jak analizuje dalej Romuald Szeremietiew „Putin nie przewidział, że Ukraina stawi opór i dojdzie do wybuchu wojny, której ciągle nie może wygrać”, a jak się okazało „Zachód wsparł, także uzbrojeniem, Ukrainę i obłożył Rosję sankcjami”.
Tymczasem chiński przywódca XI Jinping, zdaniem byłego szefa MON, musi liczyć się nie tylko z faktem, że „Tajwan ma nowoczesną armię i jest przygotowany do obrony.”, ale również z tym, że ewentualna agresja zbrojna na tę Wyspę może poskutkować wybuchem wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
„Chiny budują swą potęgę rozwijając wymianę handlową. Największy eksport chiński idzie do USA. Oznaczałoby to, że przywódcy Chin wywołując wojnę zlikwidują sobie wymianę handlową” – przekonuje prof. Szeremietiew.
„Xi musi założyć, że USA, ale też Korea Płd. i Japonia wesprą Tajwan. Chiny nie będą mogły wysyłać swoich towarów drogą morską kontrolowaną przez US Navy, droga lądowa z racji na wojnę na Ukrainie też jest wątpliwa. Czy Xi będzie tak niemądry jak Putin?” – kończy swe rozważania Romuald Szeremietiew.
