Kolegium Komisji Europejskiej zaakceptowało we wtorek propozycję polskiego rządu dot. nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma być warunkiem realizacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Projekt przewiduje, że sprawami dyscyplinarnymi sędziów nie będzie zajmowała się już Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, a Naczelny Sąd Administracyjny. Ponadto polski rząd zgodził się na test niezależności sędziego. Projekt już w nocy z wtorku na środę trafił do Sejmu. Wczoraj marszałek Elżbieta Witek zaprosiła na spotkanie szefów klubów i kół parlamentarnych, aby omówić harmonogram prac nad nowelizacją. W spotkaniu uczestniczył również premier Mateusz Morawiecki, który apelował o jak najszybsze przyjęcie projektu. Wstępnie ustalono, że już dziś odbędzie się pierwsze czytanie. Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał jednak, że projekt został zdjęty z porządku obrad z uwagi na stanowisko prezydenta. Andrzej Duda oświadczył, że nie zgodzi się na przyjęcie żadnych rozwiązań, które miałyby pozwolić na podważanie nominacji sędziowskich i zaapelował do parlamentu o spokojne oraz konstruktywne prace nad nowelizacją ustawy o SN.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki przekazał, że prace nad ustawą rozpoczną się dopiero w styczniu.
- „Wysłuchaliśmy z uwagą opinii i uwag pana prezydenta i uznaliśmy, że zgodnie z jego życzeniem i propozycją trzeba nad tę ustawą jeszcze się zastanowić i spokojnie pracować. W związku z tym przesuwamy procedowanie na styczeń”
- powiedział dziennikarzom szef klubu PiS.
- „Spodziewamy się w tej chwili, że 11 stycznia rozpoczniemy pracę nad tym projektem”
- dodał prof. Terlecki.
