Wiele emocji wywołała niedawna wypowiedź b. prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zdradził, że stwierdził w rozmowie z prezydentem pewnego dużego kraju, iż Amerykanie nie staną w obronie państw NATO niewywiązujących się z obowiązku przeznaczania przynajmniej 2 proc. PKB na obronność. Teraz w wywiadzie dla Reutera sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg opowiedział o wydatkach państw członkowskich na armie.
- „Państwa NATO w tym roku zainwestują w obronność 380 mld dolarów”
- przekazał.
Wskazał, że spodziewa się, iż 18 członków Sojuszu Północnoatlantyckiego spełni w tym roku swój obowiązek i osiągnie cel wydatków na obronność na poziomie 2 proc. PKB.
Wyjątkowo słabo prezentują się państwa Unii Europejskiej. Stotlenberg przekazał, że 80 proc. wydatków obronnych NATO pochodzi od sojuszników nienależących do UE.
- „Unia Europejska nie jest w stanie obronić Europy”
- podkreślił.
