Jak podkreślił, NATO nie posiada na chwilę obecną wskazać, aby „Rosja przygotowywała ofensywne działania militarne wobec NATO".

"Wydaje się, że nie mieliśmy do czynienia tutaj z celowym atakiem na terytorium Polski. Niewątpliwą rzeczą jest to, że Rosja kontynuuje swoje zbrodnicze ataki" – podkreślił szef NATO.

"Ukraina stała się obiektem zmasowanego ataku ze strony rosyjskiej. Wzmocniliśmy jeszcze bardziej wschodnią flankę NATO. W dalszym ciągu prowadzimy działania śledcze, wyjaśniające. Wydaje się, że nie mieliśmy do czynienia tutaj z celowym atakiem na terytorium Polski" – stwierdził Stoltenberg.

"Powinniśmy interpretować ten fakt tak, że wynika on bezpośrednio z ataku Rosji na Ukrainę. Tym bardziej będziemy wzmacniać Ukrainę w jej naturalnym prawie do samoobrony. Rosja musi wreszcie przerwać tę wojnę. Wczoraj rozmawiałem z prezydentem Dudą i prezydentem Bidenem. Zadeklarowaliśmy silną wolę podejmowania wspólnych, skoordynowanych działań i ścisłego monitorowania sytuacji. NATO będzie czyniło wszystko, co potrzebne, aby bronić swojego terytorium" – oświadczył szef NATO.

Jak dodał, dopiero śledztwo wykaże, czy mogło chodzić o intencjonalny atak na kraj NATO, ale na chwilę obecną takich wskazań nie ma.

Dodał też, że za eksplozję na terenie Polski winę ponosi Rosja, ponieważ „kontynuuje nielegalną wojnę wobec Ukrainy”.

- Państwa NATO są solidarne z Polską. Będziemy kontynuować wspieranie Ukrainy" – podkreślił.

Stoltenberg zauważył także, że za zaistniałą sytuację nie można obciążać Ukrainy, ponieważ pocisk przeciwlotniczy, który przypadkiem znalazł się na terytorium Polski został wystrzelony w celu strącenia pocisku rosyjskiego.