Scholz stwierdzał, że nie chce aby Polska „po prostu machnęła ręką”, a każdy kto przyjeżdża do Polski powinien być rejestrowany. Odpowiadając na te insynuacje, szef MSZ napisał na Twitterze:

Ostatnie oświadczenie kanclerza Niemiec Olafa Scholza narusza zasady suwerennej równości państw, stanowiącą fundament dobrosąsiedzkich stosunków i przyjaznej współpracy z Polską, zadeklarowanej przez rząd Republiki Federalnej Niemiec w traktacie z Polską z 1991 roku”.

Dodał, że niemiecki kanclerz nie ma kompetencji dotyczących postępowań w Polsce, a jego oświadczenia w sprawie dowodzą próby ingerencji w sprawy wewnętrzne Państwa Polskiego oraz toczącą się kampanię wyborczą.

W imię dobrych stosunków dwustronnych apeluję do kanclerza Niemiec o respektowania suwerenności Polski i powstrzymanie się od oświadczeń szkodzących naszym wzajemnym relacjom”

- dodał minister.