- „Marsz Powstania Warszawskiego to dobra forma upamiętnienia. To forma ekspresji i wyrazu patriotyzmu środowisk, które chcą też upamiętnić udział narodowców w powstaniu, odnoszą się więc do faktów historycznych, bo duża część choćby zgrupowania Chrobry II była złożona z narodowców”

- powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej w programie „Kwadrans Polityczny” na antenie Telewizji Polskiej.

Inicjatywie sprzeciwia się jednak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, któremu z pomocą przychodzą inni politycy Platformy Obywatelskiej.

- „To jest tak naprawdę jakby po kawałku te środowiska zjadały polskość i jest absolutnie niedopuszczalne, żeby neonaziści w Warszawie 1 sierpnia, który jest największą tragedią w historii Polski świętowali na ulicach wspierani przez państwo, wspierani pieniędzmi przez państwo i wspierani przez ministra sprawiedliwości tego państwa (...). To jest skandal”

- mówił wczoraj na antenie TVN24 poseł Bartłomiej Sienkiewicz.

Odnosząc się do działań skierowanych przeciwko inicjatywie, dr Karol Nawrocki ocenił, że wynikają one z „interpretacji pod względem politycznym i światopoglądowym wydarzeń historycznych i są próbą wymazania wrażliwości historycznej, w tym wypadku narodowej”.

- „To rzecz, która mnie, jako szefa IPN i jako historyka, oburza. W Polsce są ludzie o różnych poglądach, wielu światopoglądach. Co więcej, w katalogi narodowej pamięci znajdziemy socjalistów patriotów, związanych z myślą lewicową, którzy są polskimi bohaterami, znajdziemy też osoby o poglądach narodowych, które gotowe były umierać za Rzeczpospolitą”

- podkreślił.

- „Ci prezydenci miast, którzy nie są w stanie tej gamy polskich patriotów rozpoznać są ahistoryczni i ademokratyczni”

- dodał.