W piątek Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że polską przestrzeń powietrzną naruszył niezidentyfikowany obiekt. Stało się to w trakcie intensywnego ostrzału Ukrainy przez rosyjskie wojska. Obiektem tym okazała się rosyjska rakieta, która następnie opuściła terytorium Polski. Incydent komentował dziś na antenie TVN24 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera, który podkreślił, że nie można wykluczyć prowokacji. Wskazał, że stanowisko to podzielają polscy sojusznicy.
- „Trudno jest zakładać, że 40 kilometrów przekroczenia od granicy Rzeczypospolitej było przypadkowe”
- podkreślił.
Przyznał, że „jeśli chodzi o ryzyka, oczywiście one są bardzo wysokie i musimy o nich pamiętać”. Zwrócił uwagę, iż Kreml jest świadomy obecnej sytuacji politycznej w Polsce.
