Z relacji mediów dowiadujemy się, że kilku aktywistów przykleiło się do ścian i kaloryferów i domagają się rozmowy z szefem polskiego rządu Mateuszem Morawieckim.

Nasze aktywistki weszły do Biura Prawa i Sprawiedliwości. W pokojowy sposób domagają się rozmowy z Mateuszem Morawieckim, który do dziś nie odpowiedział na skierowany do niego list otwarty, dotyczący oddania energetyki w ręce obywateli – czytamy we wpisie "Ruchu Solidarności Klimatycznej" na Twitterze.

Aktywiści chcą „rozliczenia” PiSu ze względu na tzw. politykę klimatyczną oraz braku rezygnacji z paliw kopalnych. Jednak z aktywistek wspomniała o osobach „dotykanych ubóstwem energetycznym” – cokolwiek miałoby to oznaczać - „których bezpieczeństwo i przyszłość jest w niebezpieczeństwie”.

Warto zwrócić uwagę na psychodeliczny podkład muzyczny.