Według raportu "The Wall Street Journal", około 6 tysięcy ukraińskich żołnierzy bierze udział w operacji kurskiej, a kolejne 4 tysiące w obwodzie sumskim służą jako wsparcie. Amerykańskie szacunki wskazują, że prezydent Rosji Władimir Putin potrzebuje jeszcze około 15 tysięcy żołnierzy, aby skutecznie odbić okupowane terytoria.

Rosyjskie dowództwo już przesunęło do obwodu kurskiego około 5 tysięcy żołnierzy, usuwając jednostki z niedoborami kadrowymi z innych odcinków frontu. Jednak liczba ta jest nadal mniejsza niż siły ukraińskie w regionie, co zmusiło Rosję do przenoszenia dodatkowych jednostek, w tym poborowych, z innych części kraju.

Ukraina, według doniesień brytyjskich mediów, utrzymała plan ataku na obwód kurski w tajemnicy przed zachodnimi sojusznikami, aby uniknąć ingerencji. Generał Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, opracował plan operacji w ścisłej tajemnicy, dzieląc się nim jedynie z wąskim gronem zaufanych osób.

Ukraina rozważała kilka scenariuszy, w tym oddzielne ataki na obwody briański i kurski lub jednoczesne uderzenie na oba regiony. Ostateczne szczegóły operacji zostały omówione przez Syrskiego bezpośrednio z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.