W ub. tygodniu belgijska policja poinformowała o zatrzymaniach związanych ze śledztwem dot. korupcji w Parlamencie Europejskim. Okazało się, że wśród zatrzymanych znalazła się zdymisjonowana już wiceszefowa tej instytucji Eva Kaili, w której domu funkcjonariusze odnaleźli duże ilości gotówki. Grecka europosłanka miała przyjmować łapówki od władz Kataru w zamian za lobbowanie na rzecz tego kraju. Razem z trzema innymi osobami usłyszała zarzuty korupcji, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy.
Zatrzymany został również partner zdymisjonowanej wiceszefowej PE, który wedle doniesień Agencji Reutera przyznał się do niektórych oskarżeń.
- „W swoich zeznaniach Giorgi podzielił się podejrzeniami, iż belgijski eurodeputowany Marc Tarabella także otrzymał pieniądze od Kataru”
- twierdzi związane ze śledztwem źródło.
Mężczyzna miał też wskazać na deputowanego z Włoch Andrei Cozzolino.
Obrońcy Kaili, podobnie jak adwokaci Tarabella i Cozzolino zaprzeczają, jakoby ich klienci mieli mieć udział w aferze korupcyjnej.
