Do tej pory uczestnicy Synodów byli zobowiązani do zachowania w tajemnicy tego, co zostało powiedziane w czasie synodalnych dyskusji. Mogli jednak publicznie wyrażać swoje stanowisko na temat poruszanych tematów i dzielić się osobistymi przemyśleniami. Inaczej wygląda to jednak w przypadku trwającej sesji Synodu o Synodalności. Jego uczestnicy są „obowiązani do zachowania poufności i dyskrecji zarówno w odniesieniu do swoich własnych wystąpień, jak i interwencji innych uczestników”.
- „Po raz pierwszy Watykańskie Biuro ds. Komunikacji zataja także tożsamość delegatów przemawiających każdego dnia do zgromadzenia Synodu oraz członków każdej grupy roboczej, decydując się zamiast tego na podsumowanie niektórych tematów omawianych podczas codziennych przemówień”
- zauważa National Catholic Register.
Watykan przekonuje, że wymóg poufności ma zapewnić „każdemu i wszystkim wolność wyrażania swoich myśli oraz spokój wspólnego rozeznania, co jest głównym zadaniem powierzonym zgromadzeniu”.
Na zachowaniu milczenia przez uczestników zależy samemu papieżowi, który już w czasie swojego pierwszego wystąpienia wezwał do „postu od wystąpień publicznych”.
- „Ważniejsze niż mówienie jest słuchanie. Proszę dziennikarzy, aby poinformowali o tym ludzi, aby zdali sobie sprawę, że priorytetem jest słuchanie”
- mówił Ojciec Święty.
