Szef rządu zwrócił uwagę, że w obecnych trudnych czasach mierzymy się nie tylko z zewnętrznymi agresorami, ale również z „jątrzycielami wewnętrznymi, krajowymi”.

- „Ostatnio wysforował się na czoło takich krajowych jątrzycieli pan Kołodziejczak. To ten, który na początku wojny Rosji przeciwko Ukrainie – a on sympatyzował zawsze z Rosją, to wiemy doskonale – powiedział, że benzyna jest po 10 zł, zaś za chwilę będzie po 15 zł. Próbował wtedy wzbudzić panikę, pobudzić ludzi do natychmiastowego wyjścia na ulice, do działania. To są ci wewnętrzni jątrzyciele, którzy nie chcą spokoju, pokoju”

- stwierdził premier.

Przypomniał przy tym inne próby wywołania w kraju paniki, wskazując na publikacje „Gazety Wyborczej”, która straszyła, że chleb w Polsce będzie przerażająco drogi, a ludzie będą marznąć, ponieważ w kraju zabraknie węgla.

- „Wiadomo, ta gazeta jest przybudówką PO, jest właściwie organem PO. Tak jak Trybuna Ludu była organem PZPR, tak Gazeta Wyborcza jest organem PO”

- stwierdził.