Od samego początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, Wiedeń konsekwentnie odmawia zaostrzenia polityki wobec Kremla i wprowadzenie sankcji, zasłaniają się „swoją neutralnością” oraz tym, że nie należy do paktu NATO.

Jak podają media, do Austrii płynie nadal „prawie tyle samo rosyjskiego gazu ziemnego, co przed wojną”, a kontrakty zawarte są do roku 2040.

"The Economist" zwraca uwagę, że owa „neutralność” Austrii działa zdecydowanie na korzyść reżimu w Moskwie. Wiedeń jako kraj UE "po cichu, ale także z zyskiem, w dużej mierze trzyma się z dala od walk, powołując się na brak swojego członkostwo w NATO i samozwańczą rolę pomostu między Wschodem a Zachodem".

Dalej czytamy, że Austria "zaoferowała Ukrainie niewielką pomoc”, ale za to znacznie „wymianę handlową z Rosją", czego przejawem są na przykład zwiększone zyski Rosji z handlu gazem z tym krajem. Kwota dodatkowych zysków Rosji – pisze „The Economist” – znacznie przekracza pomoc przekazaną przez Austrię Ukrainie.

Warto też zwrócić uwagę, że udział moskiewskiego gazu w austriackim miksie energetycznym w marcu 2023 roku wynosił 74 proc., podczas gdy w miesiącu poprzedzającym wybuch wojny było to 79 procent.

Politico zarzuca z kolei austriackim politykom, że co innego deklarowali w zakresie pomocy Ukrainie, a co innego obecnie robią. "Budapeszt nigdy nie krył, że Węgry nie będą uczestniczyć w sankcjach, nadal prężnie handlując z Rosją i odmawiając wsparcia atakowanej Ukrainie. Natomiast poparcie Wiednia dla Putina jest znacznie subtelniejsze" – czytamy.

Co szczególnie znamienne, Wiedeń „kategorycznie odmówił Ukrainie pomocy w kwestii rozminowywania terytorium”, ponieważ – jak uważa prezydent Aleksandr Van der Bellen (Zieloni), ale także znacząca część austriackich mediów – byłoby to "de facto udziałem w wojnie".

Media przypominają też tańce Putina z austriacką minister spraw zagranicznych Karin Kneissl na jej ślubie.

Co szczególnie znamienne, austriacki Raiffeisen Bank International (RBI) pomimo wykluczenia rosyjskich banków z międzynarodowego systemu płatniczego Swift, nadal działa w Rosji. W efekcie bank ten podwoił swój zysk netto w ostatnim czasie – informacje na ten temat w danych amerykańskiego organu finansowego OFAC (Office of Foreign Assets Control). Z ustaleń "Financial Times" wyniak natomiast, że „za pośrednictwem Raiffeisen może być przetwarzanych nawet 40-50 proc. międzynarodowych transakcji płatniczych z Rosji”.