Scenę tę karmelitańska mistyczka z Awili umieściła w swych zapiskach zatytułowanych „Sprawozdania duchowe”, a objawienie miało najprawdopodobniej miejsce w 1571 roku, czyli na 11 lat przed śmiercią św. Teresy.
„Objawił mi jeszcze, jak w pierwszej zaraz chwili Zmartwychwstania swego ukazał się swej Matce Najświętszej, bo już prawie upadała pod nawałem swego męczeństwa. Duszę miała tak na wskroś mieczem boleści przeszytą, że nawet ujrzawszy już Jego zmartwychwstałego, nie od razu mogła przyjść do siebie i tą radością się cieszyć” – relacjonowała swą niezwykłą wizję hiszpańska kontemplatyczka.
Karmelitańska mistyczka zapisała również, że dzięki temu udzielonemu jej objawieniu zrozumiała „jaka musiała być niezmierzona boleść tej Panny Najświętszej”.
„Dodał jeszcze Pan, że długo wówczas pozostał ze swoją Matką, bo potrzeba było tego, aby Ją zupełnie pocieszył” - kończy opis tej niezwykłej sceny św. Teresa od Jezusa.
