Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz, który w niezwykle szokujący sposób przejmując media publiczne postawił je w stan likwidacji, poinformował dziś o skierowaniu zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jacka Kurskiego. W ocenie polityka Koalicji Obywatelskiej, ten miał działać na szkodę Telewizji Polskiej.

- „Były prezes TVP zniszczył publiczną instytucję i doprowadził do degradacji jej misji, jaką jest rzetelna, obiektywna i dostępna dla każdej Polki i Polaka informacja o najważniejszych sprawach w kraju”

- zarzuca Kurskiemu szef MKiDN.

Na kuriozalność działań Sienkiewicza w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl uwagę zwrócił prof. Przemysław Czarnek.  

- „Są takie dosadne kawały o szczycie bezczelności, ale to przerasta te kawały. Sienkiewicz jest wykonawcą zamachu na wolność mediów publicznych, sprawcą wielu strat telewizji publicznej liczonych nawet w setkach milionów złotych, donosi do prokuratury na osobę, które zbudowała siłę tych mediów”

- zauważył b. szef resortu edukacji.

Polityk PiS stwierdził, że to nie Jacek Kurski, ale Bartłomiej Sienkiewicz powinien odpowiedzieć za straty telewizji publicznej.

- „Jeśli weźmie się pod uwagę potężne spadki oglądalności telewizji publicznej, czy utratę samego rynku medialnego, straty z reklam w czasie kiedy TVP Info i telewizje regionalne były wyłączne, to właśnie Sienkiewicz powinien mieć zarzuty i w przyszłości będzie miał te zarzuty”

- powiedział.

Zwrócił przy tym uwagę na związek działań ministra Sienkiewicza w mediach publicznych z działaniami ministra Bodnara w prokuraturze.

- „Dlaczego siepacz sprawiedliwości Bodnar niegodnie z prawem próbuje zdublować Prokuratora Krajowego? Między innymi właśnie po to, aby tego typu absurdalne wnioski były rozpatrywane, bo show must go on”

- ocenił parlamentarzysta.