Jak informują media, ćwiczenia planowano jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę. NATO nie zdecydowało się jednak na ich odwołanie. W manewrach weźmie udział m.in. 60 samolotów z 14 państw. To także myśliwce czwartej i piątej generacji czy amerykańskie bombowce dalekiego zasięgu B-52.

Loty będą się odbywać nad Belgią, Morzem Północnym i Wielką Brytanią. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wskazywał, że to rutynowe szkolenie, które odbywa się każdego roku, aby zapewnić o skuteczności i bezpieczeństwie systemu odstraszania.

Ćwiczenia odbywają się bez użycia prawdziwej broni. Sojusz sprawa swoje przygotowanie w razie ewentualnego ataku nuklearnego. Jednym z członków manewrów jest Polska.